Chowacz podobnik w natarciu. Jak chronić plantację rzepaku?
Chowacz podobnik (Ceutorhynchus obstrictus) to jeden z najgroźniejszych szkodników łuszczynowych, którego obecność na plantacji rzepaku może skutkować spadkiem plonu nasion nawet o 20%. Choć chrząszcz sam w sobie jest niewielki, to jego żerowanie otwiera drogę dla kolejnych patogenów – efektem są nieuniknione straty finansowe gospodarstwa. Na szczęście można temu przeciwdziałać, a po konkretne wskazówki zapraszamy do artykułu opracowanego przez ekspertów Agro-Sieci.
Poznaj wroga Twojej plantacji
Chowacz podobnik to niewielki chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych, osiągający długość 2,5–3 mm. Szare owłosienie nadaje mu charakterystyczną, popielatą barwę. Cechą rozpoznawczą jest ryjkowato wydłużona głowa oraz czarne odnóża i czułki. Na pokrywach skrzydeł widoczne są regularne rzędy łuskowatych włosków.
Szkodnik zimuje w wierzchniej warstwie gleby pod ściółką. Naloty na plantacje rzepaku rozpoczynają się wiosną i nasilają, gdy temperatura powietrza osiąga ok. 13°C. Jest to moment, w którym rośliny znajdują się w fazie tworzenia pąków kwiatowych.
Cykl życiowy chowacza obejmuje jedno pokolenie w roku. Po żerowaniu uzupełniającym samice wygryzają otwory w młodych łuszczynach i składają w nich jaja (owalne, błyszczące, o długości do 0,5 mm). Z nich wylęgają się larwy, które żerują bezpośrednio na zawiązkach nasion.
Chowacz wyrządza dotkliwe szkody
Obecność chowacza podobnika na plantacji skutkuje przede wszystkim bezpośrednim uszkodzeniem roślin. Larwy szkodnika niszczą nasiona wewnątrz łuszczyn, które przedwcześnie żółkną, pozostając zamknięte.
Warto podkreślić, że wydrążone otwory w łuszczynach stanowią idealną „przepustkę” dla infekcji grzybowych, takich jak szara pleśń. Otwory w łuszczynach są również wykorzystywane przez pryszczarka kapustnika do składania w nich jaj.
Czynniki sprzyjające inwazji
Wzmożone występowanie chowacza podobnika to nie zawsze wynik popełnionych błędów agrotechnicznych. Za główne przyczyny inwazji uznajemy:
- Wąski płodozmian – monokultura rzepaku sprzyja kumulacji szkodnika w glebie.
- Warunki pogodowe – sucha i ciepła wiosna przyspiesza naloty i ułatwia rozwój larw.
- Zaniedbania agrotechniczne – pozostawianie resztek pożniwnych, obecność chwastów z rodziny kapustowatych (rzepik, gorczyca polna) oraz zbyt duża gęstość siewu.
Podsumowanie
Kluczem do sukcesu w walce z chowaczem podobnikiem jest regularne monitorowanie plantacji, co pozwala na szybkie wykrycie nalotu. Podkreślmy, że popularne żółte naczynia w tym przypadku się nie sprawdzają – dla chowacza o wiele atrakcyjniejsza jest kwitnąca roślina. Sumienna kontrola rzepaku pod kątem obecności pasożyta umożliwia określenie progu rentowności zabiegu chemicznego i uniknięcie niepotrzebnych oprysków, chroniąc jednocześnie owady zapylające.
Jeśli chodzi o dobór preparatów do zwalczania chowacza, to eksperci Agro-Sieci rekomendują połączenie pyretroidów (np. Decis Mega) z adiuwantami, np. czołowym tego typu produktem dostępnym na rynku, czyli ADV Elite. O konkretne zalecenia w zakresie m.in. dawkowania zapytaj swojego doradcę agrotechnicznego Agro-Sieci.